Harald Kautz-Vella o Black Goo, Covid, AI, CERN, Siatce na Dusze i Archontach - CZĘŚĆ 2

Harald Kautz-Vella o Black Goo, Covid, AI, CERN, Siatce na Dusze i Archontach - CZĘŚĆ 2

Jeżeli nie czytałeś części pierwszej, to znajdziesz ją Tutaj.

Lucas: „Gnostycy nazywają ich Archontami, chrześcijanie demonami, muzułmanie- dżinami, mają wiele imion. To one kontrolują ten matrix- czy powiedziałbyś, gdy mówimy o wszechświatach równoległych, że światy równoległe Ziemi są wewnątrz tego samego matrixa?”

Harald: „Nie, nie, nie- matrix to zupełnie inny koncept. Doświadczamy dualności- dualność to stan planety, gdzie mamy kolektywną świadomość planety umiejscowioną w mózgu planety, który jest ciekłym black goo, częścią ropy naftowej. To jest natura- jest piękna, jest boska, istnieje boski porządek.

Pewne planety doświadczają dualności, co oznacza, że jest do tego dodany nieinkarnowany planetarny duch . To jest tak jak z ludźmi- gdybym ja umarł i nie chciał wejść do światła i znowu reinkarnować, to miałbym np. taką opcję, że powiedziałbym: „Wow, chcę być twoim duchem towarzyszącym. Następnie nurkuję w twoje ciało i zaczynam je kontrolować, przejmować nad nim kontrolę. Wtedy ty poczujesz irytację, że nagle masz pewne myśli, które nie są twoje, lecz moje.”

Lucas: „Więc nie musisz być Archontem ani istotą demoniczną, żeby kogoś posiąść.”

Harald: „Nie, ludzie też mogą tak robić. Np. alkoholicy- gdy umiera alkoholik i nie idzie do światła, to błąka się tu nadal, i gdy np. inny alkoholik straci przytomność, to ten duch w niego wchodzi, by znowu doświadczyć tego stanu upojenia alkoholowego. Tak robią duchy gdy są zagubione.

Dzieje się tak między ludźmi i między planetami. Gdy planeta ulega zniszczeniu, a świadomość planetarna jest straumatyzowana z powodu zniszczenia przez mieszkający tam gatunek istot, zdarza się wtedy, że istoty, które przetrwały, zbierają black goo tej planety i udają się na inną planetę, infekując ją tym black goo (którego potrzebują, by mieszkać w nowym miejscu)”.

W dalszej części wywiadu Harald jeszcze raz wyjaśnił, czym jest black goo - to samoorganizująca się czarna ciecz, składająca się głównie z hydratów węgla, ale również monoatomowych metali szlachetnych (materia stanu „m” przenosi świadomość), C-60, włókna węglowego, to coś podobnego do siatki DNA. Siatki DNA mają odstępy jednomilimetrowe, black goo ma odstępy dużo mniejsze.

W całej biosferze materia stanu „m” występuje w DNA- używa DNA jako anteny, by komunikować się na dystansie jednego milimetra (tyle wynosi też wielkość komórki). Tymczasem, w black goo mamy bardzo gęste klastry materii monoatomowej, w jej małych, pustych, węglowych włóknach. Więc jest to także sieć antenowa (choć dużo bardziej gęsta) i przenosi świadomość.

Zatem, każda biosfera jest podzielona, jak mówi Harald, na dwie lustrzane części. My jesteśmy cenzusem planety- my jesteśmy na powierzchni i my zbieramy doświadczenie, podczas gdy świadomość kolektywna- ta część świadomości, która jest oparta na black goo, która jest częścią surowej ropy ze złóż, zbiera nasze doświadczenia i zapewnia odbitki/kody dla życia, instynkty, oraz wszystko na naukę czego nie mamy czasu (ponieważ inkarnacje są zbyt krótkie). Istnieją też technologicznie modyfikowane wersje black goo.

Zatem black goo jest czymś w rodzaju krwi planety lub płynnego mózgu. Wygląda jak ropa naftowa, ale porusza się samo z siebie. Czasami podczas wydobywania ropy naftowej ludzie natykają się na black goo. Np. w Iranie tamtejsi ludzie mają coś, co nazywają „ropą nierafinowaną”, wpompowują ją do jezior, a gdy człowiek podejdzie do takiego jeziora, z wody podnosi się kształt, który dokładnie przybiera postać tego człowieka i zaczyna z nim rozmawiać. Jest to świadoma, samoorganizująca się istota. Black Goo.

Harald osobiście widział obce black goo w formie ciekłej- pochodziło z meteorytów, które spadły na Ziemię 26 tysięcy lat temu. Jego znajomi wyekstrahowali black goo ze skały i Harald był świadkiem, jak przybrało kształt oka owada i samoorganizowało się. Jest nieśmiertelne, nie podlega reinkarnacji.

Harald podkreślił też, że black goo jest używane w technologii komputerowej. Miles Johnson z The Bases Project pracował kiedyś dla telewizji BBC, naprawiał anteny. Widział wtedy, jak to balck goo przemieszcza się po antenie, modyfikując sygnał wysyłany przez BBC- black goo nakładała na ten sygnał swój sygnał kontrolujący ludzkie umysły (przypomina to fabułę filmu "Oni żyją"). Ofiary morgellonów widzą czasami, jak black goo wychodzi z ich stóp. To wszystko są obce, pozaziemskie rodzaje black goo. Ziemska black goo jest pod ziemią, jest bardzo przyjacielska, pełna miłości.

Ale życie na Ziemi jest dualne, i jak mówi Harald, przyszliśmy tu teraz w tym momencie, gdy Ziemia przechodzi przez tę fazę dualności, by doświadczać dobrych, ale i złych rzeczy.

W pewnym momencie Lucas zadał bardzo słuszne pytanie: „Czy to my decydowaliśmy, czy zostaliśmy uprowadzeni przez tych Archontów, którzy stworzyli pułapkę na dusze, fałszywe białe światło, to co religie nazywają niebem i wabią nas tam, radzą, byśmy wracali na Ziemię i wracamy, mamy wykasowaną pamięć i nic nie pamiętamy. I to wszystko tak trwa, ponieważ ci Archonci karmią się naszą energią, naszymi emocjami itd.”

Harald, w odpowiedzi na to pytanie, wskazuje, że jest to coś w rodzaju uzależnienia od gry. Mówi: ”Wyobraź sobie, że spotykasz przyjaciela i postanawiacie razem pograć w grę. I w tej grze jedno z was jest tym dobrym, a drugie złym i tak w kółko. W końcu gra się kończy. Ale zdążyłeś po drodze tak bardzo zagubić siebie, że uzależnienie od tej gry jest silniejsze niż cokolwiek innego. Pytanie brzmi- kto wytrąca tych graczy z tej hipnozy, by powrócili do jedności?” Gracze często odmawiają opuszczenia pola gry. Wg Haralda właśnie jesteśmy tego świadkami, widzimy próbę przedłużenia tej dualności, doświadczenia dualności, by ludzkość nie wzniosła się do tych poziomów świadomości, które połączone są ze Źródłem.
Kontrolerzy próbują teraz skierować część ludzkości nawet nie w kierunku linii czasowej, gdzie nadal jest dualność, ale w kierunku czegoś w rodzaju monolitu, bo tam nie będzie już nawet wyboru, czy chcesz być dobry czy zły. Mogą „używać światła i miłości”, ponieważ wiedzą, że tak długo nie doświadczaliśmy tej miłości, że nabierzemy się na to.
Dla Haralda miłość jest złota, jest złotym światłem. Jeśli tam jest białe światło, to jest wg niego fałszywe. Również doznawana tam rozkosz jest wg niego fałszywa.

Nie zapominajmy także o tym, że dualność ta jest też część boskiego planu, byśmy doświadczali jej i by sama boskość siebie poznawała. Niby przy okazji doszło do tych manipulacji przez Archontów. To, co jest tu niepokojące i może nam się nie podobać, to próby uniemożliwienia tym, którzy już są gotowi opuścić tę grę, opuszczenia jej oraz próby stworzenia teraz technologicznego matrixa AI (kontrolerzy posiadają awatary nas, z wbudowanymi algorytmami, które same się uczą i kopiują- ciekawa sprawa, że tak da się zrobić tylko jeśli chodzi o osobowość, ponieważ jest ona przewidywalna; dusza nie jest przewidywalna i nie da się jej skopiować, to dlatego nie da się stworzyć awatarów pewnych ludzi, nie da się stworzyć odpowiednich algorytmów (informację tę potwierdza w swojej książce "AI: Zagrożenie dla Ludzkości" Cyrus A. Parsa).
By nie pójść w pułapkę białego światła, Harald radzi, by skoncentrować się na sercu i swojej duszy, tej prawdziwej (wyższym, prawdziwym Ja, a nie osobowości z jej myślami i emocjami). Świadomość serca poprowadzi nas we właściwą stronę. W końcu nadejdzie punkt zwrotny- gdy pojawi się pragnienie i myśl „Chcę do domu”.

Harald wspomina trzy rodzaje Archontów:
- Wąż Kundalini (owija się wokół kręgosłupa, od czakry podstawy do czakry korony, omijając serce) – 1 i 7 czakra
- Yabulon (demon-pająk, bóg masonów) – 2 i 6 czakra
- Cthulhu (jeden z „Wielkich Przedwiecznych”) – wzorowano na nim kapitana z „Piratów z Karaibów”; ma postać ośmiornicy/krakena [czyżby jego chciała uwolnić Sidney Powell często powtarzając, że „uwolnią Krakena”? ]; 3 czakra

Technologia Shapeshifting (zmiennokształtnych) to technologia Archontów, by mogli działać w naszej rzeczywistości.

Najlepszy sposób wyzwolenia spod działania Archontów to wyleczenie własnych traum - uleczyć traumę, uleczyć przeszłość, zawrzeć z nią pokój. Wtedy nie będzie refleksów/odbić naszej osobowości, które wykorzystują Archonci.

O nas | Współpraca | Instagram | Telegram | Wydawnictwo | © Copyright eWodnik.pl | 

Image

Portal ewodnik.pl powstał w odpowiedzi na potrzeby obecnego czasu- to okres zmiany paradygmatów w każdej dziedzinie ludzkiej cywilizacji. To platforma stworzona do publikacji niezależnych informacji i edukacji.

Newsletter

Otrzymuj wiadomości na maila